Nowy Nobel dla papryki- książka kucharska Zobacz większe

Nobel dla papryki- książka kucharska (dania węgierskie) T. Olszański

KS04

Nowy produkt

Mam sentyment do pachnących papryką i winem Węgier.

Przed transformacją, w trudnych czasach,

madziarska kuchnia była dla nas

jedną z nie wielu stref smacznego jedzenia.

Uczyłem się wtedy od węgierskich przyjaciół jak gotować,

aby po powrocie do domu zaprosić na pikantny

gulasz polskich gości. A coraz liczniejsze zachwyty –

jak tyś to zrobił? – skłoniły mnie do napisania książki. 

Więcej szczegółów

29,00 zł brutto

Dodaj do listy życzeń

Więcej informacji

Mam sentyment do pachnących papryką i winem Węgier. Przed transformacją, w trudnych czasach, madziarska kuchnia była dla nas jedną z nie wielu stref smacznego jedzenia. Uczyłem się wtedy od węgierskich przyjaciół jak gotować, aby po powrocie do domu zaprosić na pikantny gulasz polskich gości. A coraz liczniejsze zachwyty – jak tyś to zrobił? – skłoniły mnie do napisania książki. Nobel dla papryki nie był zwykłą książką kucharską. Oprócz najważniejszych przepisów napisałem bowiem o węgierskiej sztuce kulinarnej i jej tajnikach dosłownie od kuchni. I o tym za co profesor Albert Szentgyorgyi w 1937 roku jako pierwszy węgierski uczony dostał nagrodę Nobla! No i książka zrobiła karierę, ukazała się w kilku nakładach w ponad 100 tysiącach egzemplarzy!
A że madziarska kuchnia ciągle jest pyszna oraz chwalona przez tych, którzy odwiedzają bądź przejeżdżają przez Węgry i tęsknią za tamtymi smakami – wznowienie, a właściwie nowa wersja Nobla dla papryki spełni ich oczekiwania. Dzięki 75 najważniejszym i osobiście sprawdzonym przepisom węgierskich potraw! Od gulaszu po naleśniki Gundela. Jó etvagyat zatem czyli smacznego!

Tadeusz Olszański

 

Oprawa: twarda

Wydawnictwo: Studio Emka

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Nobel dla papryki- książka kucharska (dania węgierskie) T. Olszański

Nobel dla papryki- książka kucharska (dania węgierskie) T. Olszański

Mam sentyment do pachnących papryką i winem Węgier.

Przed transformacją, w trudnych czasach,

madziarska kuchnia była dla nas

jedną z nie wielu stref smacznego jedzenia.

Uczyłem się wtedy od węgierskich przyjaciół jak gotować,

aby po powrocie do domu zaprosić na pikantny

gulasz polskich gości. A coraz liczniejsze zachwyty –

jak tyś to zrobił? – skłoniły mnie do napisania książki.